Często po zrobieniu surówki do obiadu zostaje mi kawałek kapusty pekińskiej i odwieczne pytanie do czego ją wykorzystać. Niecierpię marnować jedzenia, więc zaczęłam szukać jakiegoś pomysłu. I trafiłam na bardzo fajne placuszki z kapusty pekińskiej, które serdecznie polecam. Są świetne. Podałam je z moim ulubionym sosem czosnkowym.
Składniki:
szklanka mleka
szklanka mąki
2 jajka
jedna mała cebulka
kawałek kapusty pekińskiej (ok. 200g)
ząbek czosnku
garść pietruszki
pieprz, sól
olej do smażenia
Sposób przygotowania:
W misce mieszamy (najlepiej rózgą, by nie było żadnych grudek) mąkę, mleko i jajka. Cebulkę kroimy w drobną kostę, kapustę i natkę szatkujemy, czosnek przeciskam przez praskę. Stopniowo dodaję przygotowane składniki do masy, doprawiam i dokładnie mieszam.
Na patelni rozgrzewam olej i chochelką nakładam porcje ciasta. Smażę z obu stron do lekiego zarumienienia.
Dopiero co pisałam w ostatnim poście, że lato w tym roku nas nie rozpieszcza, a tu nastała fala upałów. Radzę sobie z nimi dużą ilością wody, a konkretnie własnoręcznie zrobionej wody smakowej. Moje ulubione połączenie to mięta i truskawka, a że sezon na te smaczne owoce jest ku końcowi korzystam z nich ile mogę.
Składniki:
1,5l wody mineralnej
kilka truskawek
kilka listków mięty
Sposób przygotowania:
Truskawki myję, przekrajam na pół, miętę również myję i wszystko wrzucam do dzbanka. Zalewam go wodą i wstawiam na kilka godzin do lodówki. Podaję z kostkami lodu.
A teraz wyróżnienie, które otrzymałam od Weroniki z bloga Prosto z piekarnika, na który serdecznie zapraszam. Co to jest Libster Blog Award wie prawdopodobnie już każdy, ale dla formalności przypomnę:
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.
Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Nie przedłużając, zaczynamy:
1. Jaki kraj chciałabyś odwiedzić i co najbardziej Cię w nim ciekawi?
Chociałabym odwiedzić Chorwację, mam nadzieję że w najbliższej przyszłości uda mi się to marzenie zrealizować.
2. Jaki jest twój ulubiony strój na co dzień?
Luźny, tregginsy i t-shirt, choć teraz jestem w trakcie zmieniania swojego stylu ;)
3. Co jest Twoim małym uzależnieniem?
Mąż i to nie takim małym :P
4. Co i/lub kto motywuje Cię w prowadzeniu bloga?
Rosnąca liczba wyświetleń i komentarzy, czyli "widzowie", dzięki temu mam wrażenie, że dzielenie się moimi kulinarnymi dokonaniami ma sens, bo eksperymentować w kuchni i tak będę ;)
5. Jaka jest pierwsza piosenka, która przychodzi Ci teraz do głowy?
6. Wyobraź sobie swój wymarzony dzień. Jak by on wyglądał?
Leniwy poranek, dzień spędzony z mężem i romantyczna kolacja.
7. Jakie jest Twoje motto?
Trochę brutalnie, ale niestety: "Umiesz liczyć, licz na siebie".
8. W co najbardziej lubiłaś bawić się w dzieciństwie?
Wszelkie zabawy podwórkowe, czy to lato czy to zima ;)
9. Jakie są Twoje dziwactwa?
Chyba nie mam żadnych, albo po prostu o nich nie wiem :D
10. Co uważasz za swoją największą zaletę?
Punktualność i troskliwość o rodzinę.
11. Jakie książki/filmy/seriale lubisz najbardziej czytać/oglądać?
Ostatnio fascynują mnie filmy, seriale i książki o modzie lub z modą w tle. Poza tym uwielbiam filmy z Audrey Hepburn.
Moje pytania:
1. Pomidorowa z ryżem czy z makaronem?
2. Ulubiona potrawa z dzieciństwa, to…
3. Gadżet, bez którego nie możesz się obejść w kuchni?
4. Ulubiony program kulinarny?
5. Pomysł na niebanalne śniadanie do pracy/szkoły?
6.Jakiej potrawy nigdy nie weźmiesz do ust?
7. Jeśli miałabyś okazję zjeść kolację z jakąkolwiek znaną osobą, żyjącą lub nie, kto by to był?
8. Ulubiona bajka z dzieciństwa?
9. Podaj tytuł książki do której wracasz.
10. Gdybyś przez jeden dzień była niewidzialna - co byś zrobiła?
11. Zaplanowałaś już tegoroczne wakacje/urlop? Pochwal się :)
Lato w tym roku nas nie rozpieszcza, ale nie jest to powód by odmówić sobie posiadówki ze znajomymi pod chmurką (ewentualnie namiotem ogrodowym, gdy popaduje deszcz) przy grillu. Idealnym dodatkiem do grillowanych specjałów jest bardzo prosta i szybka w przygotowaniu sałatka ziemniaczana, z czosnkiem i dużą ilością koperku.
Nadaje się ona również jako samodzielny posiłek, np. na kolację, a z dodatkiem szynki robi się bardziej konkretna.
Składniki:
10-12 ziemniaków
8 ogórków kiszonych
pęczek koperku
3-5 łyżkek majonezu
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, papryka słodka
Sposób wykonania:
Ziemniaki gotuję w mundurkach, potem czekam do wystygnięcia i kroję w kostkę. Ogórki kiszone również kroję w kostkę. W osobnej misce łączę majonez, posiekany koperek i przeciśnięty przez praskę czosnek. Powstały sos dodaję do warzyw i porządnie mieszam.
Moim ulubionym napojem na upalne dni jest zdecydowanie mrożona kawa. Można ją zrobić na wiele sposobów, ja wybieram najprostszą, ale równie pyszną opcję. Poniżej przedstawiam przepis na bazę, którą można urozmaicać różnymi dodatkami np. lodami, truskawkami, bitą śmietaną itp. itp.
Sposób przygotwania (1 porcja):
1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (u mnie jest to np. Jacobs Crema Gold)
1,2-2 płaskie łyżeczki cukru
0,5 szklanki mleka
dużo kostek lodu
woda do uzupełnienia szklanki
Sposób przygotowania:
Do wysokiej szklanki wsypuję kawę i cukier, zalewam odrobiną letniej wody i intensywnie mieszam by wszystko się rozpuściło. Zostawiam na chwilę, by woda całkowicie wystygła. Zalewam do połowy wysokości szklanki mlekiem, dodaję kostki lodu i uzupełniam zimną wodą. Mieszam i gotowe.
Dziś kolejny sprawdzony przepis z magazynu Moje smaki życia. Aż wstyd przyznać, ale jest to nasze pierwsze spotkanie z soczewicą. Na szczęście należało ono do udanych. Jedyna modyfikacja jaka miała miejsce to brak cukini, po prostu jej nie miałam. Myślę jednak, że pasuje ona idealnie i następnym razem postaram się by i ona pojawiła się na naszych talerzach.
Składniki (na 4 porcje):
3 czerwone papryki
200g czerwonej soczewicy
pół średniej wielkości cukini
80g salami
puszka (400g) krojonych pomidorów
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki suszonej bazylii
sól
natka pietruszki
olej do smażenia
Sposób wykonania:
Soczewicę opłukuję, zalewam wodą, dodaję sól do smaku i gotuję ok 15-20 minut, uważając by się nie rozgotowała. W międzyczasie kroję cebulę w kostkę i szklę ją na patelni, po chwili dodaję pokrojone salami i kawałki cukinii. Dodaję dwie łyżki krojonych pomidorów i odcedzoną soczewicę. Doprawiam solą i mieszam by składniki się połączyły.
Pozdostałe pomidory łączę z przeciśniętym przez praskę czonskiem i bazylią, mieszam i wykładam na dno naczynia do zapiekania. Umytą paprykę, przecinam na pół, usuwam nasiona oraz niepotrzebne błonki i napełniam farszem. Piekę ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni przykryte folią aluminiową. Przed podaniem posypuję pokrojoną natką.
Porada: przed zapieczeniem można na każdej papryce ułożyć po plastrze mozzarelli.
Bardzo lubię robić sajgonki, a to z dwóch powodów. Po pierwsze jest to danie, które zawsze przygotowuję wspólnie z mężem. Pomagamy sobie w przyrządzeniu farszu, a później, co ważniejsze, w skoordynowaniu pracy przy namaczaniu papieru ryżowego i rolowaniu sajgonek, uwielbiam tę pracę zespołową :D A po drugie, za każdym razem można je zrobić w inny sposób, dodać inny składnik, szukać swojej ulubionej kompozycji. Poniżej przedstawiam sposób w jaki najczęściej je robimy. Mi najbardziej smakują ze słodkim sosem do sajgonek firmy Tao Tao.
Składniki (około 12-14 sajgonek):
papier ryżowy
1 filet z kurczaka
2 marchewki
1 cebula
pół kapusty pekińskiej (tym razem użyłam młodej kapusty)
ok 50g makaronu ryżowego nitki
2 spore łyżki sosu sojowego
sól, pieprz, papryka chilli/słodka
1 jajko (opcjonalnie)
1 opakowanie fixu do dań chińskich (opcjonalnie)
garść grzybów mun (opcjonalnie)
Sposób wykonania:
Jeśli do sajgonek będziemy dodawać grzybki mun na samym początku należy je namoczyć w ciepłej wodzie przez około 15min.
Cebulę kroję w drobną kostkę, marchewkę trę na tarce o grubych oczkach, kapustę szatkuję. Wszystko przekładam do jednej miski. Fileta z kurczaka kroję na mniejsze kawałki i mielę w maszynce lub szatkuję w blenderze. Dodaję do warzyw. Makaron ryżowy parzę we wrzątku przez kilka minut, a gdy będzie już miękki, kroję na mniejsze części. Mieszam wszystkie składniki z sosem sojowym i przyprawami. Można dodać surowe jajko lub fix rozmieszany z odrobiną wody, ale równie dobrze można te składniki po prostu pominąć. Namoczone grzybki mun kroję na mniejsze części i dodaję do farszu.
Papier ryżowy namaczam (pojedynczo) w ciepłej wodzie by stał się elastyczny. Na jednym z brzegów nakładam solidną łyżkę farszu i zawijam, najpierw zakłądając płat od dołu na farsz, później zaginam boki i roluję do końca. Sajgonki smażę na głębokim, rozgrzanym oleju w woku.
Jeśli chcemy by były chrupiące to po pierwszym smażeniu odstawiam je do przesygnięcia, a następnie jeszcze raz chwilę przesmażam.
Nie jest to może najbardziej fotogeniczna zupa na świecie, ale za to bardzo smaczna, sycąca i porzywna. Kalafiorowa w trochę inny sposób, polecam wypróbować :)
Składniki (na 4 porcje):
2 średniej wielkości udka z kurczaka
1 niewielki kalafior
1/2 szklanki kaszy jęczmiennej
1/2 pęczka koperku
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek pora
kawałek selera
1 ząbek czosnku
sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy, lubczyk
2 litry wody
Sposób wykonania:
Udka dokładnie myję i oczyszczam, wkładam do garnka, zalewam wodą, solę i zagotowuję. W razie potrzeby zbieram szumy. Marchewkę, pietruszkę, seler kroję w kostkę i dodaję do zupy razem z porem. Gdy warzywa będą na pół miękkie dosypuję kaszę jęczmienną. Kalafiora dzielę na różyczki, dodaję go razem z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami i posiekanym koperkiem, gdy kasza będzie miękka. Gotuję kilka minut. Udko z kurczaka wyjmuję, obieram z mięsa i jego kawałki wrzucam spowrotem do zupy.