środa, 6 kwietnia 2016

Wielkanocny żurek

Co prawda nie na prawdziwym, własnym zakwasie, bo do tego etapu w życiu jeszcze nie doszłam ;) ale i tak bardzo smaczny żurek, który przygotowałam pierwszy raz w życiu. Bodźcem do jego zrobienia, były śmietany Zott, które otrzymałam do testowania. Wyszedł pyszny - zawiesisty, lekko kwaśny - a z dodatkiem np. chrzanu to już w ogóle odlot. Mimo, że Wielkanoc już za nami, to zachęcam do wypróbowania przepisu.


Składniki (na około 8 porcji):

8 lasek surowej białej kiełbasy
1,5 l zakwasu na żurek (takiego kupnego, z wodą)
250ml śmietany 18% Zott
8 ugotowanych na twardo jajek
3 marchewki
kawałek pora
kawałek selera
2 pietruszki
liść laurowy
2-3 kulki ziela angielskiego
2-3 ziarna czarnego pieprzu
ząbek czosnku
płaska łyżka mąki 
łyżka majeranku
sól, (ewentualnie) pieprz do smak

Sposób wykonania:

Umytą kiełbasę gotuję w 3 litrach wody, na niewielkim ogniu. Zbieram szumowiny i wkładam całą (wcześniej obraną) włoszczyznę, liść laurowy, ziele angielskie i pieprz w ziarnach. Wywar gotuję około godzinę. Następnie wszystko wyciągam z garnka i dolewam żurek z butelki. Przeciskam przez praskę czosnek i dosypuję majeranek. Gotuję zupę na wolnym ogniu około 20min. Po tym czasie wyłączam gaz i zaprawiam śmietaną Zott rozrobioną z łyżką mąki, Jeszcze raz zagotowuję. 
Do każdego talerza wkładam przed podaniem pokrojoną w plastry białą kiełbasę, tak samo pokrojoną marchewkę i pokrojone w ćwiartki jajko. Resztę warzyw wykorzystuję do zrobienia sałatki jarzynowej.


poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Testowanie śmietan Zott - trnd.pl

Dzięki uprzejmości serwisu trnd.pl dostałam się do testowania śmietan Zott. Otrzymałam 6 szt. śmietany 12% i 6 szt. 18% do własnego użytku oraz po tyle samo do rozdania znajomym i rodzinie. Szczęśliwi obdarowani chętnie wypełniali ankiety, które później przesyłałam do serwisu.


Takie wydarzenie ( ;) ) wymagało uczczenia, więc na obiad zrobiłam jedno z naszych ulubionych dań Duszony schab w sosie miodowo-musztardowym. Do tego tłuczone ziemniaczki z dodatkiem śmietany - polecam.


Jednakże lwia część zapasu śmietany została wykorzystana do świątecznych wypieków i dań. Co prawda Wielkanoc już za nami, ale postanowiłam, że w tym tygodniu sukcesywnie będę dodawać przepisy z tym co przygotowałam, często pierwszy raz w życiu, bo są tego warte - wyszło bardzo smacznie :)




poniedziałek, 2 listopada 2015

Grillowane ziemniaczki z sosem cebulowo-szczypiorkowym

Od dwóch tygodni jestem szczęśliwą posiadaczką grilla elektrycznego. I tak gdy wszyscy skończyli sezon na pieczone kiełbaski tak ja go zaczęłam :D na ruszt poszły już wspomniane kiełbaski, ryby, mięso, cukinia, pomidory, pieczarki... ale dziś prezentuję prosty przepis na grillowane ziemniaczki z sosem, zapożyczony z tego bloga, leciutko zmodyfikowany przeze mnie.



Składniki:

kilka sztuk ziemniaków
zestaw ulubionych ziół do ziemniaków
olej lub oliwa z oliwek
sól, pieprz

Sos:

200ml jogurtu greckiego
2 łyżki majonezu
1 czerwona cebula
pęczek szczypiorku
sól, pieprz

Sposób wykonania:

Ziemniaki jeśli są młode szorujemy pod bieżącą wodą, te starsze obieramy ze skórki. Kroimy na ćwiartki, przekładamy do miski, dodajemy odrobinę oliwy/oleju i posypujemy mieszanką ulubionych ziół do ziemniaków oraz solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy i zostawiamy na około 20 minut. W tym czasie przygotowujemy sos. Do miseczki przekładamy jogurt i majonez. Szczypiorek i cebulkę drobno koimy. Dodajemy do miseczki, solimy i pieprzymy i dokładnie mieszamy. Wstawiamy do lodówki pod przykryciem.
Ziemniaki pieczemy na grillu zwykłym, bądź tak jak w moim przypadku elektrycznym, przez około 20 minut co jakiś czas przekładając, by zgrillowały się równo z obu stron. Podajemy ze schłodzonym sosem.

Smacznego.

piątek, 16 października 2015

Udziec z kurczaka z warzywami

Powroty z urlopów są ciężkie, bardzo ciężkie. Niby już 2 tygodnie temu wróciłam do pracy i "normalnego" życia ale cały czas ciężko mi się do tego przyzwyczaić. Chyba złapało mnie coś na kształt jesiennej chandry. Ale gotować trzeba :D wczoraj pokusiłam się nawet na coś bardziej skomplikowanego i pracochłonnego. Pieczony udziec z  kurczaka z warzywami. Niestety z racji tego, że szybko robi się ciemno, a obiady przygotowuję na powrót męża z pracy, zdjęcia nie są najlepszej jakości :(



Składniki:

5-6 udźców z kurczaka
2 średniej wielkości cebule
2 duże marchewki
8 średniej wielkości ziemniaków
1,5 łyżeczki cukru (można zastąpić miodem)
łyżeczka papryki słodkiej
łyżeczka suszonego czosnku
łyżeczka tymianku
łyżeczka rozmaryny
łyżka oleju + do smażenia
sól

Sposób przygotowania:

Wyczyszczone i umyte udźce nacieram solą i odstawiam, a w międzyczasie przygotowuję warzywa. Ziemniaki obieram, kroję w średnią kostkę. Przekładam do miski, dodaję łyżkę oleju, rozmaryn, sól i mieszam. Cebulę kroję w pióra, a marchewkę w grubsze plastry. Kurczaka obsmażam z każdej strony na oleju. Gotowego przekładam do miski i posypuję papryką, tymiankiem, połową łyżeczki czosnku i mieszam. Na pozostałym po smażeniu oleju karmelizuję cukier, dodaję cebulę i marchewkę i przesmażam ok. 5 min. ciągle mieszając. Do naczynia żaroodpornego przekładam marchewkę z cebulką, posypuję pozostałym czosnkiem, dodaję połowę ziemniaków, udźce i znów resztę ziemniaków. Piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C ok. 50-60minut. Przed końcem pieczenia  (ok. 15 minut) można zdjąć pokrywę naczynia żaroodpornego by składniki ładnie się przypiekły.

Smacznego :)

piątek, 2 października 2015

Zupa warzywna z pomidorkami koktajlowymi

Hej, witajcie po dłuższej nieobecności. Spowodowana była ona prawie 3-tygodniowym urlopem i przerwą od internetu. A w późniejszym czasie pracą nad pewnym projektem, a mianowicie, mojemu mężowi zamarzyło się nagrywanie vlogów. Jako, że nie mieliśmy z tym nigdy wcześniej do czynienia od podstaw uczyliśmy się wszystkiego: nagrywania, montowania, renderowania etc. Na razie jesteśmy na etapie ośmielania się z kamerą i "badaniem rynku", ale za jakiś czas planujemy zrobić coś naprawdę super :) poniżej zostawię link do naszych pierwszych, nieśmiałych (na prawdę nieśmiałych) prób ;D
a no i jeszcze, co najważniejsze, przepis na zupę z wykorzystaniem pomidorków koktajlowych, który obiecałam w poprzednim wpisie.


Składniki (na ok 4-5 porcji):

500g ziemniaków
400g marchewki
4-5 cm białej części pora
średniej wielkości cebula
250g fasolki szparagowej
200g pomidorków koktajlowych
150g makaronu (typu kokardki, świderki, kolanka)
cukinia
ząbek czosnku
olej do smażenia
sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Obrane i umyte ziemniaki oraz marchewkę kroję w kostkę. Cebulę, czosnek i pora drobno kroję. W garnku rozgrzewam olej i smażę na nim przez około 10min. przygotowane warzywa. Zalewam wodą, solę i gotuję 15min. Po tym czasie dodaję pokrojoną cukinię i fasolkę szparagową. Po kolejnych 10 minutach gotowania dodaję makaron i pomidorki koktajlowe. Gdy wszystko zrobi się miękkie, doprawiam do smaku i gotowe.

Smacznego :)




wtorek, 18 sierpnia 2015

LBA #2 i pomidory na moim balkonie

Jakiś już czas temu zostałam kolejny raz wyróżniona nominacją do Libster Blog Award poprzez Kolizje smaków. Przepraszam, że odpowiadam na nią tak późno, ale jak już ostatnio pisałam doba jest dla mnie za krótka i niestety nie wyrabiam się ze wszystkimi zaplanowanymi sprawami. 



1.Jaki jest Wasz ulubiony sprzęt w kuchni, taki bez którego nie możecie żyć:)
Nie dałabym sobie rady bez lodówki.

2.Chomikujecie, czy wyrzucacie?
Niestety chomikuję, choć powoli się tego oduczam ;)

3.Kuchnia marzeń? :)
Duża, przestronna i przede wszystkim z szafkami, które pomieszczą wszystkie moje sprzęty, tak by blaty mogły w dużej mierze pozostać puste.


4.Ulubiona książka?
Nie potrafię wymienić jednej, tym bardziej że cały czas to się zmienia. Ostatnio jestem zakochana w albumach i biografiach Audrey Hepburn.

5. Jak wygląda Wasza rodzina? W sensie mieszkacie z rodzicami/chłopakiem/narzeczonym/mężem, dziećmi etc
Od 4,5 roku mieszkam z mężem i naszym psiakiem :)

6. Gdzie byście chciały pojechać na wakacje? Nie patrząc na koszty i możliwości.
Z tych bardziej "egzotycznych" zawsze marzyła mi się Japonia, a z tych mniej Chorwacja. Ale lubię wracać do miejsc w których byłam, także nie pogardziłabym kolejną wyprawą do Pragi czy któregoś z węgierskich miast.

7. Jaki kraj pod względem kulinarnym najbardziej Was fascynuje?
Polska i Włochy przede wszystkim.

8. W temacie zdjęć kulinarnych jesteście samoukami, czy może macie jakieś związane z tym wykształcenie, robiłyście jakieś kursy?
Jestem całkowitym amatorem jeśli chodzi o robienie zdjęć, co zresztą mam świadomość, że widać. Ale naprawdę staram się robić coś w kierunku by były one coraz lepsze ;)

9. Co byście chciały zmienić na swoich stronkach?
Na tę chwilę nic, myślę że na wszelkie zmiany przyjdzie swój czas :)

10. Każdy z nas zakładając naszego bloga miał jakieś nieśmiałe marzenia. Może, że wyda książkę kucharska? Może 1000 odwiedzin dziennie? A może zakładał nieśmiało, że to będzie jego sposób na życie.. a jakie było wasze? :)
Otworzyłam bloga z myślą sprawdzenia siebie, czy jestem w stanie wytrwać w czymś dłużej niż kilka miesięcy. Już jeden kryzys miałam, ale wróciłam.

11. Czy jest jakiś aspekt w blogosferze, który wyjątkowo Was wkurza? :)
Raczej nie ma takiej rzeczy.

Nie nominuję kolejnych blogów, jeśli ktoś chciałby wziąć udział w zabawie to serdecznie zapraszam do odpowiedzi na pytania, które zadała Kolizje smaków:)

Na koniec pochwalę się jakie piękne pomidorki koktajlowe udało nam się wyhodować na balkonie. W jednym z kolejnych przepisów pojawi się zupa jarzynowa z ich wykorzystaniem.






piątek, 14 sierpnia 2015

Ucierane ciasto z wiśniami i orzechową kruszonką by effa

Czy Wy też tak macie, że brakuje Wam doby na wszystkie sprawy jakimi wypadałoby się zająć? Nie wiem jak to się dzieje, ale ostatnim czasem dni upływają mi jeszcze szybciej niż zazwyczaj.
To ciasto zrobiłam już jakiś czas temu, a dopiero teraz znalazłam chwilę by usiąść i podzielić się z Wami wspaniałym przepisem znalezionym na blogu Kocham, lubię, gotuję. Polecam zajrzeć tam po jeszcze więcej ciekawych i smacznych inspiracji :) Ale wracając do samego ciasta - jest przepyszne! Tak jak zawsze powtarzam, że mąż ich nie je, tak na to się skusił i chwalił, a to chyba najlepsza rekomendacja :D


Składniki na blaszkę 40x25cm:

500g wydrylowanych wiśni
3 łyżki bułki tartej + do wysypania blaszki
2 jajka
szklanka śmietanki 30%
2 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Kruszonka:

100g miękkiego masła + do wysmarowania blaszki
0,5 szklanki cukru
0,5 szklanki mąki
0,5 szklanki orzechów (w moim przypadku włoskich)

Sposób przygotowania:

Wydrylowane wiśnie odstawiam na durszlaku by obciekły ze zbędnego soku. Orzechy mielę. Gdy mam tak przygotowane składniki zabieram się za przygotowanie ciasta. W misce miksera ucieram jajka z cukrem na gładką, białą masę. Następnie cały czas miksując dodaję na przemian przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia oraz śmietanę. Mieszam aż uzyskam jednolitą konsystencję. Formę do pieczenia smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Przekładam ciasto i równo rozsmarowuję na całej blaszce. Wiśnie mieszam z bułką tartą i wykładam na wierzch. Wszystkie składniki kruszonki dokładnie wyrabiam między palcami i posypuję ciasto. Piekę około godziny w temperaturze 170 stopni C.

Smacznego :)